Cienie pod oczami, jak je zamaskować?

11/18/2017

Cienie pod oczami to moja zmora, od kilku lat zmagam się z nimi poprzez różne podkłady, korektory, pudry, ale dopiero tutaj w Anglii znalazłam swój sposób na ich maskowanie. Niestety całkowita ich redukcja, w moim przypadku nie jest możliwa, ponieważ są one efektem ubocznym, posiadania jednej nerki.


Pewnego dnia poszłam z Rafałem na zakupy, moim oczom ukazał się angielski sklep kosmetyczny. Ot co, znalazłam nowość na półce. Nazywa się Istant Anti-Age, The Eraser Eye z firmy Mayballine. Jest to rozświetlający korektor, który wygładza zmarszczki i poprawia stan naszych cieni dzięki, Jagodom Goji + Haloxyl. W ostatnią obietnice firmy raczej nie wierzę, ponieważ nie zauważyłam żadnych "popraw" jeśli chodzi o koloryt pod oczami.Ale to nie po to kupiłam ten produkt :)


Na początku skusiłam się na korektor "różowy" ponieważ wiele kosmetycznych specjalistek zaleca maskowanie cieni właśnie tym kolorem. Na obecną chwilę mija drugi miesiąc jak posiadam go w kosmetyczce i zużyłam około 1/3 opakowania. Na zdjęciach ujżycie nowo zapakowany kosmetyk.

Poniżej prezentuje Wam zdjęcia przed makijażem, w trakcie makijażu i użycia korektora różowego, następnie korektora koloru light - ten kupiłam dopiero wczoraj, na potrzeby napisania tekstu, ale miałam go na oku od kilku tygodni, póki co nie żałuje zakupu. Korektor nie zakrywa cieni w całości, dlatego od kilku miesięcy, w kąciku oka nakładam rozświetlacz, w efekcie oko wygląda na zdrowsze i jaśniejsze. Produkt bardze dobrze wygląda, nawet po kilkudziesięciu, nie wchodzi w zmarszczki i nie uwydatnia cieni. Na ogromny plus dla produktu jest super gąbeczka (aplikator), dzięki której można masować dolne powieki, w trakcie nakładania korektora.





Jaka jest moja ogólna ocena? Moja ocena w skrócie to 8/10. Dlaczego? Już tłumaczę.

Korektor jest drogeryjnym produktem i jak dla mnie nie kryje w 100%, ale zwróćcie uwagę jak silnie ciemne mam cienie. Muszę również zaznaczyć, że nie znalazłam korektora, który kryłby równie dobrze, tym bardziej kiedy maluje nim JA, żadna kosmetyczna specjalista, żadna znawczyni trików, ot co testuje na sobie i się tym dziele. Tak naprawdę to jedyny powód dlaczego odebrałam dwa punkty, myślę, że 8 punktów to świetny wynik. W Anglii ten kosmetyk kosztuje około 9 pounds, a w Polsce około 30 złotych.

Efekty możecie ocenić na zdjęciach. Mam nadzieję, że taka seria wpisów, bardzo Wam się spodoba, nasze kosmetyczne posty na instagramie, możecie znaleźć pod hasztagiem #lifebeautyskin.

Dajcie znać co myślicie, jestem baaaardzo ciekawa!

Tymczasem gorąco całuje, Natka :)


Ps. Od dziś możecie skomentować wpis z "anonimowego" konta, czyli bez logowania.




You Might Also Like

7 komentarze

  1. Anonimowy18/11/17

    A mi sie wydaje ze z tym rozswietlaczem jeszcze bardziej to widac �� w ogole mi sie to nie podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie, "wydaje Ci się" jak dla mnie bardzo dobrze wygląda :)

      Usuń
  2. Anonimowy18/11/17

    Ciekawy efekt, ja nakładam na oczy rano kostki lodu, na moje cienie działa. Pozdrawiam Kaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również słyszałam o tym sposobie, tylko rano czasu często mi brakuje :( Pozdrawiamy!

      Usuń
  3. Anonimowy18/11/17

    Jak dla mnie efekt super! Chyba lepiej wygląda różowy, ale brąz też jest spoko :) mam ten sam problem, postaram się niedługo sama przetestować:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Tobie znalazłam ten produkt i jestem równie zachwycona! :D Najczęściej gdy jestem niewyspana mam problemy z cieniami pod oczami i dzięki temu udaje się je zamaskować :D

    OdpowiedzUsuń

Polub nas na Facebook