Dlaczego ludzie za mną nie przepadają?

10/22/2017

Dlaczego ludzie za mną nie przepadają?


Podchwytliwy tytuł prawda?


Jestem z natury osobą szczerą, lubię powiedzieć prosto w oczy co o kimś myślę, tym bardziej jeśli dotyczy to mnie samej. Natomiast w naszym małżeństwie to Rafał musi mnie stopować. On wyznaje zasadę milczenie jest złotem oraz jeśli Cię to nie dotyczy to olej. Jak słyszę w towarzystwie „Lubię jak ktoś powie prawdę, nie owija w bawełnę, lubię szczerych ludzi” to mnie krew zalewa, bo w 90% są to tylko puste słowa, pokazanie jaki to nie jesteś wychillowany i potrafisz wszystko przyjąć na klatę. KŁAMSTWO.

To jeden z powodów dlaczego ludzie za mną nie przepadają, ale zacznijmy od wyglądu zewnętrznego.

Każdy z nas ma swój naturalny wyraz twarzy, tego zmienić się nie da. Jedna osoba z daleka wygląda na sympatyczną, a druga tak jak ja, na osobę niemiłą, wiecznie niezadowoloną, tak zwana mina na „Bez kija nie podchodź” czytałam troszkę o gwiazdach i z tego co się dowiedziałam Victoria Beckham miała/ma podobny problem, na 90% zdjęć wygląda na osobę surowa z dystansem do świata.  Taką ciekawostką z naszego życia małżeńskiego jest fakt, że nawet Rafał łapie się na ten mój wyraz twarzy i dość często myśli, że jestem na COŚ zła :P

To jedna z podstaw. przez które ludzie na starcie mnie dyskwalifikują. Dlaczego ?

Opinie o nowo poznanej osobie wyrabiamy sobie przez pierwsze kilka sekund, to dlatego większość z nas, za nim porozmawia z nową znajomą ma już wstępnie wyrobione zdanie na jej temat.

Kolejna sprawą jest właśnie ta moja szczerość. Ludzie nie lubią słychać prawdy o sobie, o swoim zachowaniu. W pewnie sposób każdy z nas ma w sobie narcyza.

Wiele razy zostałam odrzucona dlatego nauczyłam się „nie ilość, a jakość” jak słyszę, że z pozoru zgrana paczka co na co dzień mówią sobie „titu, titu jaka ty jesteś fajna, jaka jesteś super, a ty jaki interesujący” a za plecami każdy każdemu wbija nóż w plecy to robi mi się przykro, bo nigdy nie chciałabym właśnie tak zostać potraktowana.

Dochodzę do wniosku, że nie jestem osobą której się nie lubi „bo nie”. Ludzie wolą trzymać się ode mnie z daleka, bo boją się usłyszeć o sobie prawdę.
Oczywiście to nie jest tak, że ja każdego hejtuje, sama tego nie lubię, traktuje ludzi głownie z wzajemnością, to najlepsza metoda eliminacji. Wiecie czego tak najbardziej nie lubię? Jak każdy każdemu wchodzi w przysłowiową d*pę. Tego nawet nie chcę komentować w tym tekście, bo szkoda mojego czasu.

Naszło mnie na ten tekst, ponieważ ostatnio oglądałam mnóstwo High School"owych seriali, młodzież w tych serialach ma właśnie tego typu problemy... pamiętam jak ja się z nim zmagałam 🙂

Warto pisać i mówić o tym głośno, Ci z pozoru „lubiani” powinni zastanowić się czy warto tak żyć, a Ci z pozoru „nielubiani” powinni wiedzieć, że nie warto się przejmować brakiem milionów fałszywych przyjaciół, warto jest mieć garstkę zaufanych bliskich osób.

EDIT by Rafał:
Masz wrogów? To dobrze. To znaczy, że broniłeś czegoś w ciągu swojego życia.

Winston Churchill


Ciekawa jestem czy macie podobne odczucia? :)

Pozdrawiam N!




You Might Also Like

1 komentarze

  1. Ja mam za to wyraz twarzy, jakbym była ciągle zadowolona 😀 ps. Dla mnie masz bardzo miły wyraz twarzy 😃

    OdpowiedzUsuń

Polub nas na Facebook