Małżeństwo bez dzieci to rodzina (?)

6/05/2017

   Oboje zdajemy sobie sprawę, z tego co przysięgaliśmy przed Bogiem. Zdajemy sobie również sprawę, że jako Katolicy powinniśmy chcieć posiadać dzieci, chcieć je wychowywać w wierze, którą sami wyznajemy. Co jeżeli jednak nie mamy tego instynktu, co jeśli nie czujemy się powołani do bycia tatą i mamą, czy to dyskwalifikuje nas byśmy nazywali się "rodziną"?

Fot. Mateusz Czech
   Kto nas obserwuje na Instagramie ten wie, że kilka tygodni temu zadałam pytanie dotyczące rodziny. Brzmiało ono tak: " Czy małżeństwo bez dziecka tworzy rodzinę?". Oczywiście odpowiedzi było wiele. Nie zawiedliśmy się również na treści, była ona zróżnicowana jednak większość odpowiedziała "Tak, małżeństwo bez dziecka to rodzina". Mocno zastanawialiśmy się po której stronie mocy my stoimy, czy we dwójkę czujemy się rodziną. Wyguglowałam sobie definicję rodziny, standardowo wyskoczyła mi Wikipedia. Myślę, że ten serwis to nie jakieś monstrualne kompendium wiedzy, ale z pewnością wie więcej niż ja. Rodzina jako grupa społeczna może zostać stworzona przez małżeństwo, ba! Nawet przez partnerstwo. Kolejnym taki dowodem, który mnie ustawiał w tytułowym przekonaniu jest fakt, że jeśli chciałabym wziąć z Rafałem rozwód, to musiałabym się udać do prawnika, który specjalizuje się w Prawie RODZINNYM. Wydaje mi się, że każda nauka w dziedzinie życia, na temat małżeństwa ma inne pojęcia. Nasza czytelniczka pochwaliła się swoją nauką, cytat:

   "Studiuje nauki o rodzinie. Z definicji rodziny to właśnie małżeństwo + dzieci tworzą rodzinę. Taka jest definicja. Ja się z nią jak najbardziej zgadzam. I dalej idąc tropem definicji Wy jesteście​ małżeństwem. Nie rodziną. Tak samo jak i my - mam nadzieję, że już nie długo 😉. Ale chcę też dodać, bo rzadko się o tym mówi, że to właśnie małżonkowie powinni być dla siebie najważniejsi. Nawet kiedy jest się już rodziną. W hierarchii powinien być najpierw mój małżonek, a zaraz po nim dzieci."

  Co do zdania o hierarchii w pełni się podpisuje, jednak drażni mnie ta hipokryzja ze strony nauk. Jedna twierdzi, że kura była pierwsza, a druga że jajko. Chciałabym się tutaj również skupić na temacie małżeństw bezdzietnych z przymusu, bo np. żona jest bezpłodna i na odwrót. Troszkę nie fair jest to, że w taki sposób są dyskryminowani. Jak mają nie odczuwać piętna braku potomstwa, skoro nauka o rodzinie ich wyklucza. Wiele czytelniczek myśli właśnie tak jak my teraz, nie można jednak powiedzieć, że przed tym pytaniem zdawaliśmy sobie z tego sprawę. Tym razem to my, a przynajmniej ja czegoś się nauczyłam z waszych wypowiedzi. Tutaj można przeczytać kilka bardzo interesujących komentarzy:

   "Najważniejsze jest to ,że dwójka ludzi jest zgodna co do posiadania dzieci. Jedni nie chcą w ogóle ,inni zaś chcą poczekać. Przecież to normalna sprawa😊Nie każdy musi po ślubie od razu starać się o potomka 😊 Ważne ,że małżeństwo się w tym zgadza i są tego samego zdania 😊 Dla mnie biorąc ślub zakłada się rodzinę ❤Dziecko jest dopełnieniem szczęścia 😊 Ja biorąc ślub założyłam rodzinę ,po roku urodziłam synka i czuje ,że moja rodzina jest pełna i szczęśliwa 😊 Zawsze marzyłam ,żeby wszystko zrobić po kolei😊Począwszy od wesela po dziecko ❤ Nie wyobrażam sobie inaczej 😊 Są ludzie z różnimy przekonaniami i temat może być burzliwy. Ale ja mam swoje zdanie😜😜 Ważne ,żeby się Kochać i być w tej miłości szczęśliwym ❤❤❤❤"

   "jest sporo małżeństw które nie tyle nie chcą co nie mogą mieć dzieci. dla nich jest krzywdzące twierdzenie ze nie tworzą rodziny. bo to podkreślanie ze w naszym społeczeństwie rodzina to małżeństwo z dzieckiem."

   "Tak mąż i żona to już rodzina. Ostatnio poznałam sporo ludzi, którzy bardzo chcą a nie mogą mieć dzieci. Najważniejsze żeby się wspierać, rozmawiać, troszczyć o siebie nawzajem i okazywać szacunek drugiej osobie. Mam nadzieje ze w przyszłości będziemy mieć z mężem 2-3 dzieci bo marzę o takiej rodzince takim domu jaki stworzyli mi moi rodzice ➡️ rodzice + 3 synów + 2 córki ❤️ wesoło i pełno nas wszędzie było ❤️"

  "Rodzina to grono ludzi, którzy się kochają, wspierają, szanują i sobie pomagają. Niezależnie czy to dwie, czy osiem osób. Czy są małżeństwem, czy też nie. Przecież niektórzy nawet swoich przyjaciół traktują jak członków rodziny i to w pełni szanuję. ☺Także czy z dzieckiem czy bez dla mnie jesteście rodziną ☺"

  "Uważam, że jak najbardziej można małżeństwo bez dzieci nazwać rodziną 🙂 W dzisiejszych czasach jest wiele par, które nie chcą mieć dzieci lub po prostu nie mogą ich mieć i jestem zdania, że to w żaden sposób nie przeszkadza w tym, aby nadal określać takie pary mianem rodziny. Oczywiście są różne zdania i przekonania, najczęściej takie że małżeństwo bez dziecka nie jest "pełnym" małżeństwem, czy 100% rodziną. Dla mnie osobiście takie stwierdzenie, to bzdura. Naprawdę można być fajnym małżeństwem i normalną rodziną bez dziecka 🙂 To indywidualna sprawa każdego i nie powinno rzutować na to, czy można takie osoby bez dziecka nazywać rodziną, czy nie."

  Dla jednych szklanka jest do połowy pełna, a dla drugich do połowy pusta, jak sami mamy nie mieszać się w przekonaniach, skoro narzuca się społeczeństwu różne stwierdzenia. Byłam tym zmieszana do tego stopnia, że zastanawiałam się po której stronie ja stoję oraz jaką zasadę wyznaje mój mąż. W poszukiwaniu własnego zdania, trafiłam na wpis zatytułowany "Mąż to nie rodzina". W zdumieniu otworzyłam oczy i usta jak szpak, który zobaczył swoją zdobycz. Zastanawiałam się o co chodzi, co autorka bloga ma na myśli. Dla niej mąż kuzynki, siostry, cioci etc nie jest rodziną, bo ot co w ciągu sekundy może zniknąć z naszego życia. Rozwód, rozstanie i człowieka niema. Najpierw poklupałam się w głowę wtf! Jednak po głębszych przemyśleniach stwierdziłam, że ta kobieta ma rację. O ile dla mnie mąż zawsze pozostanie częścią rodziny, o tyle dla mojej rodziny z krwi i kości po ewentualnym rozwodzie (choć nie planujemy takich ekscesów) zostanie obcą osobą.. ewentualnie EX mężem Natalii.

  Doszłam do przekonania, że nie ma sensu głębiej się nad tym zastanawiać, w końcu ważne jest to by każdy żył w zgodzie z własnymi przekonaniami. To my kierujemy swoim życiem, to swoje szczęście dajemy na tapet. Bardzo spodobał mi się ostatni tekst jaki znalazłam w sieci:
Grafika została dodana za pozwoleniem właścicielki, link do grafiki: KLIK
   Już nas troszkę znacie i zdajecie sobie sprawę, że potomstwa na ten czas nie planujemy. Zgodnie uważamy, że dzieci to jedno z piękniejszych rzeczy jakie może człowiek kolokwialnie mówiąc zrobić, to dar od Boga, który nie wszystkim może być dany. Nie poczuwamy się nawet w najmniejszym stopniu do bycia rodzicem, może jak osiągniemy pewne życiowe cele to nasze zdanie się odmieni. Na ten czas pozostajemy małą społeczną grupą nazwaną w socjologii "RODZINA"


Inspiracje i swoje przemyślenia oparłam na:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rodzina_(socjologia)

http://makoweczki.pl/maz-to-nie-rodzina/


Jeśli macie ochotę dowiedzieć się o nas więcej, być na bieżąco w naszym internetowym życiu, to zapraszamy na FACEBOOK'a -> KLIK 
oraz na INSTAGRAM'a -> KLIK


Będzie Nam z tego powodu niezmiernie miło <3 !



You Might Also Like

9 komentarze

  1. Codziennie powtarzam mężowi, że liczy się to co sami na temat naszego małżeństwa sądzimy, my akurat posiadamy dzieci 2lata i 5 lat, ale zawsze twierdziłam, że mój mąż jest moją rodziną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Natalia w tym roku biorę ślub, mam 22 lata... co do rodziny ta sądzę, że powstaje ona w chwili zawarcia związku małżeńskiego;) ja osobiście chciałabym mieć dziecko.. ale jednak z drugiej strony czuje że z moim partnerem też nie do końca czujemy ten instynkt, chyba chcielibyśmy sie jeszcze wyszalec.. ale z drugiej strony boję się, że za parę lat będą jakieś komplikacje i nigdy nie będę mieć dzieci... (bo nigdy nie wiemy co się może wydarzyc) czy Ty nie masz takiego lęku? :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Nina! Na chwile obecna nie mamy takiego lęku, ponieważ nie chcemy mieć dzieci. Z naszej strony to nie kwestia braku szaleństwa ;)

      Usuń
  3. Dla mnie RODZINA to definifcja indywidualna, dla każdego może być spostrzegana inaczej. Dla mnie osobiście nie musi być małżeństwa by być rodziną, ponieważ nie każdy jest wierzący i dzieci ma po ślubie. Ja mam chłopaka którego kocham i mamy córeczke i dla mnie ONI są moją rodziną bo to Ja, mój chłopak i nasza córeczka ją stworzyliśmy i nawet jakbyśmy się kiedyś rozeszli to dla naszego dziecko mimo tego, że nie bedziemy razem dalej będziemy rodzina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musię Ci przyznać Pola, że bardzo pozytywnie dotknął mnie twój komentarz. Pozdrawiam ;)

      Usuń
  4. Nie rozumiem poglądy ludzi mam koleżankę ma 6letniego syna i jak dla mnie konkubenta ponieważ( 11lat związku bez ślubu i z dzieckiem to para konkubentow ) koleżanka twierdzi że ona na rodzinę ponieważ jako para mają dziecko a ja i moj mąż zaraz po ślubie to jesteśmy para bo nie mamy dziecka i nie tworzymy rodzin...... Uważam że para po ślubie i nawet bez dzieci są rodzina ale pary bez ślubu to dla mnie tylko konkubenci choć są pary które wyznają inna religię itd wtedy to rozumiem, ale nie katolicy bez ślubu i z dziećmi

    OdpowiedzUsuń
  5. "Czy chcecie przyjąć i po katolicku wychować potomstwo którym was Bóg obdarzy?" Zapewne przed ołtarzem odpowiedzieliście TAK. Wiec jak to z tym iest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Bóg da to wywiążemy się z obietnicy :)

      Usuń

Polub nas na Facebook