Po burzy zawsze przychodzi słońce.

4/22/2017

   Lubię się kłócić. Dziwna jestem? Nic bardziej mylnego. Kłótnia powoduje, że oczyszczamy atmosferę w związku, że wstąpiła w Nas nowa ta lepsza energia, a w pakiecie otrzymaliśmy rozwiązanie problemu. Czy kłótnia to nie jest zwiastun czegoś lepszego?


  Tak jak wyżej Wam wspomniałam, kłótnia przynajmniej w naszym związku zwiastuje szczęście. Zapytałam Rafała czy czuje się lepiej po sprzeczce. Odparł, że tak ponieważ rozładowujemy swoje negatywne emocje, kumulowane przez pewien okres czasu. Długo zastanawiałam się nad tym co mi powiedział, bo jest do dość kontrowersyjne. Mężczyzna, który atakuje swoją kobietę agresją bo w pracy mu nie wyszło zostaje wybielony, bo musiał gdzieś rozładować emocje? Wydaje mi się, że w tej kwestii powstały dwie strony medalu. To nie jest również tak, że obwiniamy się wzajemnie o swoje niepowodzenia w życiu. Raz para kłóci się o błahostki, raz o poważne problemy związane z ich relacją. Każdemu z Was zawsze powtarzam, że w związku ważna jest rozmowa to dlaczego sama się tego nie trzymam.. pomyślicie jaka hipokrytka. Czasami się gadać nie da, człowiek ma ochotę wykrzyczeć wszystko co mu na sercu leży... w rozmowie ta dramaturgia kłótni ma całkiem inny wymiar. Często jest tak, że do naszego partnera nie dociera nic prócz tych słów które wykrzyczeliśmy. Nie wiem czemu tak jest, co jest powodem tego zjawiska, ja z pewnością do tego zjawiska należę. Jak o coś Rafała poproszę raz to się nie zgodzi, a jak 2 i 3 to często przystaje na to co ja akurat sobie wymyśliłam, natomiast jak krzyknie to wiem, że mleko wylane. Wtedy sobie myślę "Ok kochanie, to może kompromis?"


  Zdecydowanie jednogłośnie uwielbiam stan po kłótni. Jesteśmy wtedy tacy lekcy, góry przenosić możemy. Czysta i nowa energia pochłonęła nasze szare komórki. Przez długi długi czas mamy słońce nad głowami. To stan, który uwielbiam i to właśnie dzięki tej okrutnej niewdzięcznej sprzeczce. A niech trzaskają się talerze- kupię w końcu plastikowe, a niech pakuje się i wyprowadza- przynajmniej ciuchy będą w szafie poskładane, a niech mówi, że chce rozwodu- i tak go nie weźmie bo rozwód drogi, a w planach wakacje. Sami dobrze wiecie jak jest, sami wiecie co waszemu związkowi sprzyja. Ej ej! Tylko nie prowokujcie kłótni tylko dlatego by było wam potem lżej! To tylko raz na jakiś czas i to wtedy kiedy są chociaż z jednej strony argumenty do stworzenia domowego chaosu :D

  Oczyszczanie atmosfery jest niezwykle ważne w związku. Możemy to zrobić za pomocą sportu np pobiegajmy, wyjdźmy na spacer, idźmy na siłownie. Jak się w ten sposób wyżyjemy to również będzie Nam lżej. Własnie tak skonstruowany jest człowiek, potrzebuje gdzieś ten nadmiar energii skumulować.

 Macie na to jakieś sposoby na wyładowanie energii? Ostatnio widziałam świetny filmik, zobaczcie go również Wy :)

https://www.facebook.com/gymhero.eu/videos/1234676519919805/


Pees: dajcie lajka https://www.facebook.com/jakzycposlubie/ , dziękujemy serdecznie!


Pozdrawiam N!





You Might Also Like

13 komentarze

  1. Anonimowy22/4/17

    Jesli pomimo ciasta i herbaty nadal nie pozmywal, to nakręcił kolejna spirale zla..:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy23/4/17

      Cóż za głupota..

      Usuń
    2. Nie no o naczynia tak bardzo się nie kłocimy :P

      Usuń
  2. Anonimowy22/4/17

    Masz ogromną rację, czasem w związku/małżeństwie trzeba oczyścić atmosferę, żeby na pewnie sprawy spojrzeć inaczej. Samych kłótni nie lubię ale stan po kłótni jest najpiękniejszym momentem jakim można sobie wymarzyć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy23/4/17

    "Odparł, że tak ponieważ rozladowujemy negatywne emocje kumulowane przez pewien okres czasu" hmm.. o emocjach i problemach powinniśmy rozmawiać i rozwiazywac je na bieżąco ;) być może kłótnia to czasem ulga dla duszy, ale kłótnie które są często - dla mnie nie wróża nic dobrego, ja z moim narzeczonym ROZMAWIAMY, klocimy się ? Owszem, ale nie z powodu emocji, które w nas są. Dzięki temu po 5 latach związku ciągle czujemy się wspaniale i nie "meczymy" się sobą.. kłótnia o nieumyte naczynia? Błagam! Lepiej obrócić to w żart;) Pozdrawiam Was, życzę wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, my mimo prawie siedmioletniego stażu również czujemy się ze sobą wspaniale :) Pozdrawiamy serdecznie :)

      Usuń
  4. A ja nie znoszę się kłócić ;) myślę, że cywilizowani ludzie powinni wyrażać swoje myśli i sprzeczności bez podnoszenia głosu ;)
    My kiedyś często się kłóciliśmy tak, że talerze i książki latały, ale już staramy się tego nie robić, rozmowa też oczyszcza atmosferę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy oczyszcza atmosferę jak mu pasuje :) Dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  5. Pamiętam naszą pierwszą kłótnię :D Pokłóciliśmy się o to, czy to normalne, że się nie kłócimy.
    Pół autobusu się wtedy na nas gapiło i się z nas śmiało.

    Od tamtej pory kłócimy się regularnie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Wam powiem, rzeczywiście skomplikowane :P

      Usuń
    2. No trochę tak jest :D (plz.. zainstalujcie disqusa!) :D

      Usuń
    3. Co to, to nie :) Nienawidzimy disqusa :P

      Usuń

Polub nas na Facebook

Newsletter