Planowanie rodziny.

1/06/2017

Długo zastanawiałam się, czy wypowiadać się w tej sprawie, w końcu ona mnie nie dotyczy i długo będzie tym odległym planem. Jednak z niewiadomych mnie przyczyn, zadawałyście mi pytania na mailu i w komentarzach.. postanowiłam tym wpisem Was kobiety wesprzeć.



Wiem, wiem owijam trochę zamiast napisać prosto z mostu. Chodzi o planowanie rodziny, a nawet o coś więcej... O życiu kobiety po czasie poczęcia potomka. Przytoczę tutaj jedno z ostatnich pytań ( akurat te, ponieważ było zadane w komentarzach a nie na mailu. Maile zostawiam tylko dla siebie)  "czy uważasz ze jeśli kobieta nie pracuje tylko wychowuje w domu dzieci to coś złego??"
Pierwsza moja myśl, kurde kto jest takim potworem by nazwać tę kobietę leniem .. przecież są różne objawy ciąży, różnie kobiety je przechodzą. Jedne czują się wspaniale, jeżdżą, bawią się zwiedzają świat a drugie nie wychodzą z łazienki bo takie mają mdłości. Czy Wy serio myślicie, że przyszła matka, która siedzi na L4 już z początkiem ciąży to jakiś leń, niedorajda, nierób etc ? Aż, żal mi pisać takie epitety ale to są tylko przytoczone wyrazy z for internetowych. Czyżby pisali to mężczyźni, którym nie chce się pracować i zazdroszczą? Czy kobiety kobietom gotują taki los ? Ja już teraz pracując w domu słyszę " Gdybym ja miała tyle czasu co Ty, zrobiłabym to i to" Yhmm jasne, zapraszam zamienimy się i zobaczysz jak wygląda taki tryb życia. Daje sobie głowie uciąć, że cześć po 3 dniach błagać będziesz o etat.. Tak samo jest z kobietami w ciąży..

Kolejne słowo, które mnie irytuje "utrzymanki"... oh a przepraszam, jak było w starych czasach? Gdzie kobiety zajmowały się domem, dziećmi a to mąż pracował na życie ? Czemu wtedy nikt tak nie mówił czy nie pisał.. Utrzymanką może być kobieta, która nic nigdy w życiu nie osiągnęła i szukała specjalnie dzianego gościa by każdy grosz wykrzesać na spa.

Kobieto, jeżeli masz możliwość to zostań w domu, zadbaj o siebie o dobrą dietę bo Ty jesteś dla tego maluszka w brzuszku najważniejsza. Jemu stres twojej pracy nie jest do szczęścia potrzebny. Wiem, są różne sytuacje domowe, gdzie kobieta niestety musi pracować, ja to rozumiem... tylko droga czytelniczko oszczędzaj się... to czy jesteś nerwowa, cicha czy spokojna, odbija się na twoim potomku.

Dziewczyny, życzę Wam dużo zdrowia, optymizmu i chęci do życia. Nie jesteście bezużyteczne w momencie kiedy jesteście na macierzyńskim, jesteście wtedy najwspanialszymi istotami na ziemi...

Opinia Rafała

Moje drogie, moim krótkim zdaniem, kobieta w ciąży to najpiękniejsza kobieta. Sam już się nie mogę doczekać kiedy moja żona będzie w tym błogosławionym stanie. Ale wszystko ma swój czas (przynajmniej według mnie).  Jak dla mnie kobieta w ciąży powinna pracować do tego momentu do którego uważa, a gdy już dziecko będzie na świecie to już jest kwestia finansowa. Jeśli jest taka możliwość, to fajnie by było gdyby została w domu ale oczywiście nic na siłę. :)

Buźka :)





You Might Also Like

3 komentarze

  1. Ileż razy sprowadzał mnie do parteru nie doceniając mojej pracy, zresztą do tej pory, ciąży nawet nie chce pamiętać. Mieliśmy remont. "Posprzątaj" " Może być zmyła podłogę" "Kiedy będzie obiad" ... skończyło się szpitalem, podtrzymaniem. Cóż ... dbaj o tego swego męża. To dobry człek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja w pierwszej ciąży poszłam na l4 w 3 tc - wiedziałam, że nie chcę zostać w tej firmie, bo taki stres i praca z idiotami by mi tylko zaszkodziła, nie żałuję..W drugiej ciazy mając już własną firmę pracowałam do momentu cesarki :) dwa dni po CC również już byłam dostępna dla klientów pod telefonem :) Również nie żałuję :) Grunt to mieć wsparcie w mężu i rodzinie :) Mój jest wspaniały i czy pierwszej jak i drugiej się spisał :) Dał mi miesiąc do dojścia do siebie - więc mc on wstawał karmił, przebierał w nocy, zajmował się ile mógł. Po miesiącu dopiero wrócił do pracy jak już ogarneliśmy sytuację :) Monna - to przykre że facet tak może się zachowywać :( oj jak ja bym go do pionu przywróciła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy7/1/17

    Ja pracowałam do końca ciąży. Dzień przed porodem byłam w pracy bo dobrze się czułam. Z macierzyńskiego też szybko wrucilam bo miałam ten plus ze było gdzie i z kim zostawić dziecko a kasa się zawsze przydała ;)

    OdpowiedzUsuń

Polub nas na Facebook

Newsletter