Pielęgnacja włosów :)

1/08/2017

Wiele z Was zadaje mi pytania jak dbam o swoje włosy, do jakiego fryzjera chodzę etc. Tak naprawdę u fryzjera byłam może z 3 razy w swoim życiu, włosy od zawsze farbowałam sama, choć te ściąganie koloru przed weselem odbyło się u profesjonalistki. Poniżej opowiem Wam, jakie mam tajniki na szybki porost włosów :)



Od zawsze preferowałam farbowanie na kolor brąz. Do blondu mnie bardzo ciągnęło i nadal ciągnie ale mam wrażenie, że moja twarz w tym kolorze jest bez wyrazu. Jaki mam naturalny kolor włosów ? Poniżej zamieszczam Wam zdjęcie- przepraszam za jakość ale na tamte czasy to aparat nie był najlepszej jakości :P



Kiedyś włosy, myłam codziennie, prostowałam codziennie ( choć nie wiem po co, z reguły mam proste. Pewnie jakieś tam schizy miałam, że coś się kręci lub faluje- jak to nastolatka). Włosy były bardzo podatne na gorące temperatury i nawet na zdjęciu wyżej pokazane jest jak miałam rozdwojone końcówki. Jakieś 2 lata przed weselem zafarbowałam sobie włosy na kolor czerwony.




Oj Bardzo podobał mi się ten kolor ale teraz szkoda mi tego rozjaśniania by znów zafarbować na pozornie ciemniejszy kolor niż mam teraz. Wtedy włosy  myłam co 2 dni i suszyłam gorącym powietrzem z suszarki. Zero prostowania, kręcenia etc. Nie potrzebowałam tego. Rok przed weselem włosy ścięłam do ramion i przefarbowałam na brąz.


Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak źle czułam się w tych włosach, to chyba jedyne zdjęcie jakie zachowałam z tamtego czasu.. coś za coś. Wtedy dałam sobie za cel - zero farbowania aż do wesela.. dbam o nie i zapuszczam na zdrowe i lśniące. Wiedziałam, że przed ślubem będę mieć ściągany kolor, chciałam by włosy jak najmniej odczuły ten zabieg. Udało mi się ale wyglądałam już strasznie, odrost miałam ogromny.. zapuściłam włosy na takie jakie były przed ścięciem w ciągu niecałego roku ( coś koło 10msc ). Włosy myłam wtedy co 3-4 dni, suszyłam suszarką ale bardzo rzadko i nie farbowałam. Kto jest ze mną na instagramie od roku, zna zdjęcia poniżej mimo to zamieszczę je dla nowych obserwatorów.



Jak widzicie, różnica kolosalna. Cel jaki sobie obrałam został w 100% wykonany i to na 6+.
Obecnie włosy, a raczej końcówki są już wypłukane do naturalnego blondu w najbliższych planach mam zamiar się wybrać do fryzjera na Sombre :D Co do obecnej pielęgnacji to poniżej zdjęcia moich produktów, które stosuje w trakcie mycia i po umyciu włosów. Częstotliwość mycia ich nie zmieniła się. Moje końcówki są w świetnym stanie, choć bardzo spaliłam je po naszych wakacjach. Teraz już wiem, by nie tylko na ciało nakładać olejki filtry , ale również na włosy :) 







Mam nadzieję, że może którejś z Was pomogłam taki wpisem :) Co do marki Pantene bardzo polecam.. używałam jeszcze kiedyś szamponu z Garniera i Nivea... tragedia nie polecam włosy strasznie zostały zmatowione.

Macie jakieś tajniki na lśniące i gęste włosy? Jeżeli tak to dajcie znać w komentarzu. 

Pozdrawiam !



You Might Also Like

10 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki :P Może kiedyś wrócę do tego koloru :)

      Usuń
  2. Jeżeli chcesz, żeby Ci się nie łamały końcówki oraz, żeby te obecnie połamane się pozamykały, to zwróć uwagę na skład kosmetyków do włosów :) Najlepsze będą te bez soli(sodium chloride), alkoholi, silikonów, parafiny, konserwantów, barwników :) Sól oraz alkohol bardzo przesuszają włosy, końcówki się łamią. Już nie pamiętam wszystkich dobrych kosmetyków do włosów, bo ja sobie szybko upodobałam serię szamponów z alterry (mają chyba 8 różnych, do farbowanych włosów..na połysk włosa, przeciwłupieżowe,rossmann ok 10zł szt). Bardzo dobrze się również sprawdzi olejowanie włosów, polecam około 30min przed myciem zmoczyc włosy gorącą wodą, wykręcić, nałożyć olej kokosowy rafinowany(auchan ok 10zł, biedra 14zł, przełóż sobie trochę do jakiegoś pojemniczka i trzymaj w łazience to będzie płynny, a resztę w lodówce) po nałożeniu oleju, pozostaw go na minimum 30min, nałóż speckalny czepek bądź jednorazówkę na włosy, a nastepnie umyj włosy szamponem :) Po dwóch zastosowaniach włosy będą lśniące, miękkie. Pod wpływem pary, która wytworzy się w czepku, łuski włosa się otworzą, a olej będzie wnikać. Dzięki temu po kilku miesiącach stosowania nie będziesz miała rozdwojonych, połamanych końców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację ale to nie jest tak, że olej kokosowy wysusza rozjaśniane włosy? Mam naturalny z Dominikany i niestety tak się działo. Nastepnie przeczytałam, że taki olej sprawdza się na włosach normalnych, farbowanych ale nie rozjaśnianych :(

      Usuń
    2. Zapomniałam o tym rozjaśnianiu, nie wysuszy, jak już to napuszy włosy rozjaśniane, w takim razie dla Ciebie polecam olej lniany, rzepakowy lub słonecznikowy :)

      Usuń
  3. Anonimowy8/1/17

    Olejek arganowy na końcówki nakladaj

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy9/1/17

    Również polecam olej lniany. Działa cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Natka, olejowanie olejem kokosowym bardzo pomaga :*

    OdpowiedzUsuń
  6. A Ja mam takie pytanie?Używam bardzo dużo lakieru do włosów ,i nieraz nie mogę domyć włosów po nim,zostaje na włosach biały nalot,jaki szampon byłby dobry aby oczyścić włos z lakieru?

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy2/2/17

    Koniecznie muszę zakupić ten szampon ����

    OdpowiedzUsuń

Polub nas na Facebook