Życie po ślubie.

11/09/2016

No nareszcie, napiszemy na temat tytułu Naszego bloga ;D Chyba od tego powinniśmy zacząć, ale cały czas zastanawiamy się "co tak naprawdę się zmieniło ?"Mieszkamy ze sobą prawie 3 lata, rozrzucanie skarpetek, kosmetyki w każdym rogu mieszkania czy wieczna sterta prania, jest już za Nami. Tak więc, co się Państwo Biernat zmieniło ?:P




Zdanie Natki : 


Tak z mojej strony myślę, że rzadziej  się sprzeczamy. Owszem są tę"ciche dni" ale uważam je bardziej za "ciche minuty". Stwierdziłam świadomie, że po co się droczyć, po co stroić przysłowiowe hormonowe fochy jak mam z tym człowiekiem spędzić całe życie. Struje przez to sobie i jemu dzień. Tak-częściej przychodzi mi słowo przepraszam na usta bądź uśmiech " No chodź, już obróćmy wszystko w żart". Dużo decyzji podejmowałam sama, radziłam się Rafała natomiast mój charakter jest taki,że raczej stawiałam na swoim mimo, że plan, zamiar jest skazany na porażkę. Teraz za każdym razem plan jest omawiamy we dwoje. On mówi jakie ma za i przeciw i na odwrót. Zdałam sobie sprawę, że już nie jestem JA tylko MY. Nawet temat obiadu omawiam :D Z tego co zauważyłam to Rafał również pyta się mnie o zdanie w poszczególnych sprawach. Nie będę się Wam tutaj powtarzać, że jestem bardziej odpowiedzialna za prowadzenie gospodarstwa domowego. Jeżeli chodzi o kwestie finansową, to ona się nie zmieniła poza tym, że nie musimy już odkładać na wydatki weselne i na więcej możemy sobie pozwolić. Wiem, że wiele par się zastanawia jak powinno podzielić się wydatki, czy wspólne konto czy osobne ? My osobne konta natomiast każde z Nas ma do nich dostęp. Pieniążki są WSPÓLNE :) Wydatki - staram się Rafała o każdym swoim zakupie informować no ale wiadomo nie zawsze takie rzeczy kobiecie wychodzą :D :D Takie formalne rzeczy to wiadomka, zmiana nazwiska, stanu cywilnego etc ale o tym pisać wam chyba nie muszę:P aaaa i mam dodatkową biżuterię na palcu.


Zdanie Rafała : 

O, u mnie dużo się zmieniło.Najbardziej zmieniła się strefa gotowania ! Dlaczego akurat to wymieniam? ponieważ Natalia nigdy nie lubiła gotować, dlatego też rzadko przygotowywała obiady, , ale mi to nie przeszkadzało ponieważ byłem na diecie, którą wolałem sobie sam przygotować. Jak na razie codziennie coś nowego na talerzu się znajduję, czym mnie zaskakuję :). Pamiętam również jak koledzy się śmiali, mówiąc" Ożeń się, czemu masz mieć lepiej niż ja" i wiecie co? Dalej mam lepiej  ;D. Jeśli chodzi o całokształt związku to dużo nam pomogło to, że poznaliśmy się w wieku dojrzewania, dzięki czemu teraz jest mniej zgrzytów między nami. Nasze charaktery się kształtowały więc było nam trochę łatwiej. Także po sakramentalnym TAK, zmieniły się fakty bardziej praktyczne niżeli uczucia czy kwestia wzajemnego traktowania. Jedną z bardziej zauważalnych rzeczy, która się zmieniała jest to, że staramy się bardziej i częściej potrafimy użyć słowa przepraszam. Faceci mogę wam szczerze powiedzieć, że na dzień dzisiejszy nie mam na co narzekać. Mi się udało, to i wam też może się udać :)


Dziękujemy za każdy komentarz :)


You Might Also Like

0 komentarze

Polub nas na Facebook

Newsletter